Marihuana uzależnia? No wiecie….

 

Ostatnimi czasy szukałam czegoś do poczytania o moim ukochanym skunie. W wyszukiwarce wyskoczyło „uzależnienie od marihuany”. Myślałam, że wybuchnę ze śmiechu. Te babcie to zawsze gadają, że narkotyk, że uzależnia… Ble, ble, ble. Ale prawda jest taka, że nie znam nikogo kto jest zależny od maryśki. Niepodważalnym faktem jest to, że po zapaleniu nie posiada nawet kaca. Samo zdrowie. A tu ciekawe miejsce  http://jaramy.gq/

Ostatnimi czasy szukałam czegoś do poczytania o moim ukochanym skunie. W wyszukiwarce wyskoczyło „uzależnienie od marihuany”. Myślałam, że wybuchnę ze śmiechu. Te babcie to w każdym momencie gadają, że narkotyk, że uzależnia… Ble, ble, ble. Ale prawda jest taka, że nie znam nikogo kto jest uzależniony od maryśki. Niepodważalnym faktem jest to, że po zapaleniu nie ma wręcz kaca. Samo zdrowie. A tu ciekawe miejsce  http://jaramy.gq/

 

Dodaj komentarz